Zupełnie nie interesowały mnie współczesne zdjęcia Mistrza. W młodości N. był przystojny, teraz musiał być postawnym, nobliwym panem. Tak przedstawia się ojców głównych bohaterów w popularnych filmowych romansach. Podobnie, gdy facet okazuje zainteresowanie twoim życiem, twoimi myślami, pomysłami i emocjami, jest to dobra wskazówka, że jest szczery, po prostu dlatego, że jest to dobra wskazówka, że zależy mu na tyle, by poznać cię na głębszym poziomie. Jeśli rozmawiacie o swoich myślach i uczuciach, to dobry znak, że jest szczery. Częstochowska policja opublikowała zdjęcia mężczyzny, który zginął w środę w centrum miasta na przejściu dla pieszych. Prosi o pomoc w ustaleniu jego tożsamości. Do tragicznego zdarzenia doszło 6 lipca, około godziny 4.00 przy alei Wolności w Częstochowie. 2011-09-09. Temat: zdjęcia różnych kobiet u mojego chłopaka. Mój chłopak posiada w telefonie/komputerze dużo zdjęć innych kobiet, takich z którymi nie był w związu. Niektóre zdjęcia przedstawiają różne części kobiecego ciała lub nagie kobiety. On twierdzi, że te zdjęcia nic dla niego nie znaczą i histeryzuję z ich powodu Policja prosi o pomoc wszystkich, którzy wiedzą, kim może być poszukiwany mężczyzna. Ubrany był we wrzosową koszulę i sportową marynarkę. Na zdjęciach widać, jak kopie swoją ofiarę, a na koniec odchodzi w czapce z daszkiem. Policja prosi o pomoc Kluczowa różnica: Samsung Rugby II ma ekran o przekątnej 2, 2 cala, a Samsung Rugby ma ekran o przekątnej 2 cali. Zewnętrzny wyświetlacz został zwiększony do 1, 3 "w Rugby II. Waga Rugby II została zmniejszona do 3, 52 uncji z 4, 66 uncji. Wewnętrzna pamięć Rugby II została zmniejszona do 70 MB z 128 MB oryginalnego Rugby. Czas rozmów . Przejęcie konta w jakiejkolwiek usłudze to bardzo przykra sytuacja, jednak nie tylko najpopularniejsze platformy dysponują całą armią mechanizmów rozpoznających podejrzane aktywności. Co za tym idzie, nawet nierozważny lub po prostu pechowy użytkownik może uniknąć wykradzenia danych lub utraty dostępu do serwisu. Captcha? Słabo. Dwuskładnikowe uwierzytelnianie? Nie każdy to ma. Ale każdy może sobie zrobić zdjęcie, prawda? Jak się okazuje, na tak prosty i jednocześnie... odrobinę przerażający sposób wpadł Facebook. Jeden z użytkowników serwisu Zuckerberga podzielił się z WIRED przygodą przyjaciela. Otóż, platforma poprosiła go o to, aby zrobił sobie zdjęcie celem weryfikacji. Jak stanowi komunikat, Facebook zażyczył sobie grafiki, która przedstawia twarz użytkownika uprawnionego do korzystania z konta. Jak można przeczytać dalej - po sprawdzeniu obrazka, ten zostanie usunięty z serwerów, a dostęp do konta zostanie przywrócony. Jak wynika z ustaleń źródła, jest to nowy mechanizm bezpieczeństwa Facebooka, który zadziała zawsze wtedy, gdy na koncie zostanie wykryta podejrzana aktywność. Załóżmy, że użytkownik nigdy nie zajmował się kupowaniem reklam, rzadko kiedy dodawał wielu znajomych na raz, czy też zmieniał imię lub nazwisko. Po przejęciu dostępu do konta, wszystkie te czynności następowały po sobie wręcz lawinowo. Automat Facebooka wychwyci to i wdroży odpowiednie procedury. Sam proces weryfikacji zdjęcia również przebiega automatycznie i jest tylko jedną z wielu metod zweryfikowania użytkownika. Załóżmy ponownie, że dane konto nigdy nie wrzucało żadnych zdjęć - wtedy zapewne zostanie wdrożona zupełnie inna procedura. a friend sent me this: Facebook is now locking users out of account features, then demanding that those users "verify" their account to get back in by scanning an image of their face. AN IMAGE OF THEIR FACE. can Amy Goodman pls stop inviting Assange on thx (@flexlibris) 28 listopada 2017 Jak się okazuje, na tak prosty i jednocześnie... odrobinę przerażający sposób wpadł Facebook. Jeden z użytkowników serwisu Zuckerberga podzielił się z WIRED przygodą przyjaciela. Otóż, platforma poprosiła go o to, aby zrobił sobie zdjęcie celem weryfikacji. Jak stanowi komunikat, Facebook zażyczył sobie grafiki, która przedstawia twarz użytkownika uprawnionego do korzystania z konta. Jak można przeczytać dalej - po sprawdzeniu obrazka, ten zostanie usunięty z serwerów, a dostęp do konta zostanie przywrócony. Jak wynika z ustaleń źródła, jest to nowy mechanizm bezpieczeństwa Facebooka, który zadziała zawsze wtedy, gdy na koncie zostanie wykryta podejrzana aktywność. Załóżmy, że użytkownik nigdy nie zajmował się kupowaniem reklam, rzadko kiedy dodawał wielu znajomych na raz, czy też zmieniał imię lub nazwisko. Po przejęciu dostępu do konta, wszystkie te czynności następowały po sobie wręcz lawinowo. Automat Facebooka wychwyci to i wdroży odpowiednie procedury. Sam proces weryfikacji zdjęcia również przebiega automatycznie i jest tylko jedną z wielu metod zweryfikowania użytkownika. Załóżmy ponownie, że dane konto nigdy nie wrzucało żadnych zdjęć - wtedy zapewne zostanie wdrożona zupełnie inna procedura. a friend sent me this: Facebook is now locking users out of account features, then demanding that those users "verify" their account to get back in by scanning an image of their face. AN IMAGE OF THEIR FACE. can Amy Goodman pls stop inviting Assange on thx (@flexlibris) 28 listopada 2017 Za rozpoznawaniem twarzy stoi machine learning Oddelegowanie sztabu ludzi do weryfikowania twarzy użytkowników zakrawałoby na głupotę - skoro Facebook dysponuje bogatym zapleczem machine learningowym i cały czas rozwija swoją sztuczną inteligencję, to dlaczego nie miałby z niej skorzystać teraz? Ten przypadek ujawnia nam to, co jest w sumie tajemnicą poliszynela - Facebook wie jak wyglądamy i jest w stanie nas rozpoznać nawet wtedy, gdy nasza podobizna znajdzie się w bibliotece zdjęć osoby, która w żaden sposób nie jest z nami w platformie połączona. Gigant tworzy pewnie wzorce z umieszczanych przez nas zdjęć, na podstawie których uzyskuje materiał porównawczy do weryfikacji. W praktyce jest to bardzo proste - w teorii już niekoniecznie. Z punktu widzenia świadomego konsumenta mediów społecznościowych, jest to jednak niesamowicie kontrowersyjna praktyka. To nie jedyny tak odważny krok Facebooka - nie tak dawno pisaliśmy dla Was o tym, że gigant zamierza chronić użytkowników przed "revenge porn" za pomocą... zdjęć udostępnianych platformie przez samych uczestników platformy. Jeżeli chcecie być chronieni przed wrzucaniem do serwisu obrazków, na których jesteście kompletnie golusieńcy - celem zemsty, powinniście udostępnić Zuckerbergowi i jego świcie zdjęcie, na którym świecicie golizną. Tak... dla porównania. Za rozpoznawaniem twarzy stoi machine learning Oddelegowanie sztabu ludzi do weryfikowania twarzy użytkowników zakrawałoby na głupotę - skoro Facebook dysponuje bogatym zapleczem machine learningowym i cały czas rozwija swoją sztuczną inteligencję, to dlaczego nie miałby z niej skorzystać teraz? Ten przypadek ujawnia nam to, co jest w sumie tajemnicą poliszynela - Facebook wie jak wyglądamy i jest w stanie nas rozpoznać nawet wtedy, gdy nasza podobizna znajdzie się w bibliotece zdjęć osoby, która w żaden sposób nie jest z nami w platformie połączona. Gigant tworzy pewnie wzorce z umieszczanych przez nas zdjęć, na podstawie których uzyskuje materiał porównawczy do weryfikacji. W praktyce jest to bardzo proste - w teorii już niekoniecznie. Z punktu widzenia świadomego konsumenta mediów społecznościowych, jest to jednak niesamowicie kontrowersyjna praktyka. To nie jedyny tak odważny krok Facebooka - nie tak dawno pisaliśmy dla Was o tym, że gigant zamierza chronić użytkowników przed "revenge porn" za pomocą... zdjęć udostępnianych platformie przez samych uczestników platformy. Jeżeli chcecie być chronieni przed wrzucaniem do serwisu obrazków, na których jesteście kompletnie golusieńcy - celem zemsty, powinniście udostępnić Zuckerbergowi i jego świcie zdjęcie, na którym świecicie golizną. Tak... dla porównania. Facet kopie żebraka, świadek zdarzenia nie wytrzymujePoniżanie i znęcanie się nad drugim człowiekiem często uchodzi bezkarnie. Tutaj było inaczej, tutaj karma zrobiła wejście smoka!4 godziny ago4 godziny ago Tata nagrywa występ dziecka w przedszkoluTak zwany super style :D4 godziny ago4 godziny ago 952 Norweska policja wpada z interwencją za zakłócanie porządkuW internecie można znaleźć informację, że policjanci zostali wezwani na miejsce z powodu zakłócania porządku. Chodziło tutaj o grającą na ulicy kapelę w jednej z norweskich miejscowości. 3302 Kozak w BMW, czyli najbardziej kultowy film z zatrzymaniaTen pan przyjechał na "występy" do Warszawy. Gdy zobaczył kamerę to chyba chciał się popisać i pokazać co to nie on. Nie pomyślał, że to może skończyć się dla niego bardzo źle. Tak bardzo startował do stołecznego policjanta, że ten postanowił wykorzystać gaz pieprzowy. Tyle wystarczyło, aby bohater bardzo szybko zmiękł. 2882 Żołnierze-ochotnicy z USA i UK pod ostrzałem ewakuują mieszkańców ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii pod ostrzałem ewakuują mieszkańców godzin ago14 godzin ago Ok, poznałaś faceta. Spotykacie się, życzycie sobie co rano “cudnego dnia”, a wieczorami “słodkich snów”. Pojawiają się całuski, buziaczki i coraz więcej emotek z serduszkami. Ty stajesz się Kociaczkiem, a on końcu nadchodzi dzień kiedy on prosi, żebyś wysłała mu jakieś sexy zdjęcie. Najlepiej bez ubrania. Jeśli z jakiś względów nie chcesz tego robić, przedstawiam kilka alternatyw: 1. Zdjęcie z dzieciństwa Wyślij mu swoje zdjęcie z dzieciństwa, na którym wypinałaś tyłek na golasa. Albo takie na nocniku. 2. Naked Jeśli masz do czynienia z Misiaczkiem anglojęzycznym – wyślij mu: 3. Muszelka OK, a wracając do Misiaczków władających językiem polskim, możesz napisać:”Wahałam się czy jestem gotowa, ale… ufam Ci Misiaczku. Wysyłam Ci zdjęcie mojej muszelki…”. 4. “Bez” i “ubrania” Wyślij mu poniższe dwa zdjęcia. “Bez” i “ubrania”. Voila! 5. Bez ściemy i bez ubrań W końcu, jeśli Misiaczek się wkurzy napisz: “Misiaczku, tym razem już bez ściemniania. Wysyłam Ci prawdziwe zdjęcia bez ubrań. Buziaczki!”Wyślij swoje zdjęcie zrobione w nocy, w pokoju, po ciemku. #Dark A jeśli Misiaczek naprawdę mocno nalega na wysłanie nagich zdjęć, mimo, że dałaś mu do zrozumienia, że nie chcesz tego zrobić to sugeruję… zmienić Misiaczka. Zobacz pozostałe kategorie: Od jakiegoś czasu krąży po sieci artykuł o tym, jak pani fotograf i modelka wywalczyły w sądzie zadośćuczynienie za przerobienie i wykorzystanie ich zdjęcia do promocji studio tatuażu. W wielkim skrócie: pan tatuażysta znalazł zdjęcia w sieci, co do którego był przekonany, że nie zostało stworzone przez polskiego fotografa. Pewny swojego artysta przerobił fotkę, a na pośladku modelki dodał wulgarny napis. Na jego nieszczęście szybko znalazła się autorka zdjęcia i jego główna bohaterka. Koniec końców nasz artysta musiał zapłacić dosyć duże odszkodowanie za bezprawne przerobienie i użycie zdjęcia, a dodatkowo za postawienie w złym świetle modelki, która użyczyła swojego pośladka do zdjęcia. Generalnie – nie opłacało mu się zupełnie 😉 Sytuacja pierwsza – obrabianie zdjęć innych, by pokazać swoje poprawki. Wbrew pozorom do napisania tego postu nie zainspirowała mnie powyższa historia ale pewne zjawisko, które strasznie irytuje mnie na grupach związanych z fotografią. Chodzi mianowicie o przerabianie cudzych zdjęć, aby pokazać „jak ja bym to zrobił”. Wiem, że to bardzo powszechne zjawisko ale mnie osobiście ono strasznie denerwuje. Nie lubię jak ktoś inny gmera mi przy fotografiach. Zdjęcie jest moje, mojego autorstwa i tyczy się to zarówno kadru jak i obróbki. Konstruktywną (!) krytykę przyjmuje na klatę i zawsze biorę sobie do serca, ale błagam – nie tykajcie moich fotografii w Photoshopie ani innym programie graficznym. W każdym razie nie róbcie tego tak, abym o tym wiedziała. No i jak tak się irytowałam obrabianiem cudzych zdjęć to zaczęłam się zastanawiać, co o tym wszystkim mówi nasze prawo. Tak, jak przy poprzednim razem, poprosiłam o pomoc Wojtka Wawrzaka z bloga Oto, jaką dostałam odpowiedź na pytanie Czy można edytować czyjeś zdjęcia, bez wyraźnej prośby ze strony autora, po to by pokazać swoją „wizję”? „Dużo zależy od tego, co z takim zdjęciem jest robione. Jeżeli mamy dyskusję na temat zdjęcia i ktoś dokonuje modyfikacji, by pokazać swoją opinię, to można powiedzieć, że korzysta z prawa cytatu. Gdyby jednak wykorzystał sobie przerobione zdjęcie np. w celu reklamy swoich usług, byłoby to już naruszeniem.” Także widzicie, prawo nie ma nic przeciwko, dopóki nie będziemy wykorzystać tych zdjęć w swoim, prywatnym, celu. Prawo, prawem ale pozostaje (tak często ostatnio przeze mnie wspominana) zwykła, ludzka empatia i życzliwość. Ja na przykład nie lubię jak ktoś inny przerabia moje zdjęcia. Ostatnio na którejś grupie w regulaminie znalazłam zakaz obrabiania czyiś prac – i w sumie dobrze. Każdy z nas jest inny, każdy lubi co innego, co innego go denerwuje. Dlatego, jak chcecie ingerować w czyjąś pracę – zapytajcie. Ty nic nie stracisz, a i druga strona będzie zadowolona. Sytuacja druga – poprawianie zdjęć innego fotografa na prośbę osoby, która je dostała. Wyobraźcie sobie sytuacje, gdy dzwoni do Was zapłakana koleżanka z prośbą o uratowanie zdjęć z jej ślubu, które robił inny fotograf. Chodzi o ich ponowną obróbkę i poprawianie tego, co zepsuł ten drugi. Generalnie sporo pracy 🙂 Autor zdjęć nic o tym nie wie, bo koleżanka jest tak załamana tym co dostała, że nie chce mieć z nim nic wspólnego. Wiecie, taka standardowa sytuacja, gdy ktoś chce zaoszczędzić na fotografie. I tutaj nasuwa się pytanie: Czy mogę obrobić czyjeś zdjęcia bez wiedzy ich autora? I jeszcze wziąć za to pieniądze? Jak to jest z obrabianiem cudzych zdjęć? Dajmy na to mamy sytuacje, gdy znajoma prosi nas o przysługę, bo dostała zdjęcia od fotografa ale zupełnie bez obróbki/z bardzo słabą obróbką. Co prawo mówi w sytuacji, gdy: a) poprawiamy te zdjęcia w ramach koleżeńskiej przysługi (za darmo, bez wiedzy tego drugiego fotografa) b) za opłatą (bez wiedzy autora zdjęć) I czy sytuacja diametralnie zmienia się w przypadku, gdy autor fotografii wie o tym i wyraża zgodę na ingerencję w zdjęcia? A taką odpowiedź otrzymałam od Wojtka: „Jeżeli chodzi o podmiot obrabiający zdjęcia, po jego stronie odpowiedzialność nie zachodzi. Odpowiedzialność ponosi osoba, która będzie rozpowszechniać zdjęcia po obróbce. Obróbkę można uznać za nieuprawnioną ingerencję w zdjęcie, a więc naruszenie autorskich praw osobistych twórcy zdjęcia w postaci prawa do integralności utworu. Najbardziej optymalnym stanem jest uzyskanie zgody autora zdjęcia na obróbkę zdjęcia i rozpowszechnianie w taki sposób powstałych na nowo obrobionych zdjęć.” Dopytałam, bo szczerze powiedziawszy bardzo zdziwiła mnie ta odpowiedź: Dobrze rozumiem, że ja jako osoba, która tylko te zdjęcia poprawia, a nie udostępnia je potem w sieci, nie mam tak naprawdę o co się martwić? Czyli to osoba, która dostała zdjęcia od fotografa i chce żeby je ktoś potem poprawił, musi zadbać o uzyskanie zgody i to ona poniesie ewentualne konsekwencje jak je (obrobione ponownie przeze mnie) pokaże szerszej publiczności? I potem wszystko już stało się jasne: Dokładnie tak. Odpowiedzialność z tytułu naruszenia praw autorskich zawsze ponosi podmiot rozpowszechniający treści naruszające cudze prawa autorskie. Fotografowie: Także widzicie, to wcale nie jest takie trudne i skomplikowane jak się wydawało. Uczulcie swoich klientów na to. Sytuacje, gdzie publikowane są zdjęcia „poprawione” przez instagramowe filtry, czy amatorską obróbką w Picassie są na porządku dziennym. Fotografowani: Pamiętajcie, że to osoba, która publikuje, przerobione bez zgody autora, zdjęcia może być pociągnięta do odpowiedzialności karnej i finansowej. To, że jesteś na zdjęciu, nie znaczy że możesz robić z nim co chcesz. Cały czas fotograf posiada niezbywalne prawa autorskie do swojego dzieła. Bądźcie czujni, żeby potem nie było niespodzianek 😉 A Ty lubisz jak ktoś gmera coś przy Twoich zdjęciach, czy też Cię to irytuje tak samo jak mnie? Już niedługo Facebook może cię poprosić o przesłanie wyraźnego zdjęcia twojej twarzy. W ten sposób masz przekonać serwis, że nie jesteś botem lecz żywą osobą. Zabezpieczenie ma służyć weryfikacji użytkowników i kontroli „podejrzanej aktywności” w serwisie społecznościowym. Facebook już rozpoczął testowanie nowej funkcjonalności. Jego przedstawiciele zapewniają, że przesłanie zdjęcia ma być tylko jedną z wielu metod (automatycznych i manualnych) uwiarygodnienia użytkownika, a zdjęcie po zweryfikowaniu zostanie bezpowrotnie skasowane. Weryfikacja za pomocą zdjęcia może zostać zainicjowana między innymi procesem zakładania konta, wysyłaniem próśb o dodanie do znajomych, ale przede wszystkim nietypową aktywnością użytkownika. Ktoś na przykład może stale publikować swoje posty z jednego miejsca i nagle dojdzie zmiany lokalizacji. Podejrzane może być też częste publikowanie z wielu oddalonych od siebie miejsc. Facebook odmówił ujawnienia szczegółów działania nowego zabezpieczenia powołując się na to, że takie informacje mogłyby umożliwić manipulację celem obejścia systemu. Wiadomo jednak, że weryfikacja zdjęcia ma polegać na sprawdzeniu, czy jest ono unikalne.

gdy facet prosi o zdjecia