Poniższe wskazówki rozwieją większość wątpliwości co do tego, jak ubrać noworodka na wyjście ze szpitala przy różnej pogodzie. Latem, gdy pogoda dopisuje, najlepiej założyć dziecku pieluszkę, ubrać w body, pajacyk, bawełnianą czapeczkę, a następnie okryć je cienkim kocykiem. Wiosną, w ciepły, ale nie upalny dzień
Dla małych dzieci brzuszek to centrum świata. Maluchy często reagują bólami brzucha na wszelkie infekcje, w tym również nawet na banalne infekcje wirusowe. Ból brzucha może być objawem różnych kłopotów zdrowotnych. Nie można go więc lekceważyć. lek. med. Małgorzata Winiecka, pediatra z Centrum Medycznego LIM w Poznaniu
Na zakończenie. Wiotkość krtani sama w sobie nie jest groźna i nie powinna być powodem do niepokoju. Nie oznacza to jednak, że można ją zbagatelizować. Choroba ta – jak każda inna – wymaga pewnej kontroli i obserwacji. Pocieszający jest fakt, że istnieją spore szanse na samoistne ustąpienie niepokojących objawów.
To samo dotyczy noworodka. Tak, nie jest łatwo ubierać noworodka zimą. Nie przegrzewaj dziecka. Możesz, albo zmniejszyć moc ogrzewania w aucie, albo zdjąć śpiworek, oraz rozpiąć maluchowi kombinezon. Dostosuj strój bobasa do temperatury w samochodzie. Z czasem nauczysz się ubierać niemowlę nawet na podróże w aucie.
12 kolorów (w tym złoty i srebrny)łatwe do temperowaniatrójkątny kształt ułatwia trzymaniezwiększona odporność na złamanietemperówka w zestawie. Ceneo. Dla dziecka. Artykuły szkolne. Przybory i akcesoria szkolne. Szkolne artykuły plastyczne. Kredki. Interdruk Kredki Ołówkowe 12Kol Trójkątne Jumbo. Interdruk. Szkolne_artykuly
Jest tego sporo, wybrałam więc niepotrzebne rzeczy z wyprawki dla noworodka, które w odpowiedziach zapytanych mam powtarzały się najczęściej. Można podzielić je na cztery kategorie: tekstylia, ubranka, kosmetyki i gadżety. Baldachim do łóżeczka – wygląda uroczo, ale jest całkowicie niepraktyczny.
. Wchodząc w rolę mamy, wiele kobiet ma pytania i wątpliwości dotyczące tego, jak budować relację z dzieckiem, jak do niego mówić, jak reagować, aby wyrosło na dobrego i szczęśliwego człowieka. Wczytując się w blogi, poradniki rodzicielskie i książki o wychowaniu, szukamy jednej jasnej drogi, aby zrobić to dobrze, nie skrzywdzić i nie „zepsuć” dziecka. Problem w tym, że nie ma jednej drogi, a rady i wskazówki z różnych źródeł często są ze sobą sprzeczne. Wynika to z tego, że dla różnych osób „dobre wychowanie” oznacza całkiem coś innego. Poszukująca wsparcia matka może wtedy czuć frustrację i złość zamiast uporządkowania i ukierunkowania, doświadczając jeszcze większego chaosu i niepewności. Sama to przeżywałam. Moją intencją jest wesprzeć Cię w rodzicielskiej drodze, pomóc w uporządkowaniu myśli i podejściu do macierzyństwa. Zebrane w tym artykule propozycje są efektem mojej dotychczasowej osobistej podróży opartej przede wszystkim na doświadczeniu obcowania z moimi własnymi dziećmi i testowania w naszych relacjach teorii i praktyk zaczerpniętych z licznych warsztatów rozwojowych i wielu publikacji dotyczących budowania relacji z dziećmi, wychowania, samorozwoju i regulacji emocji. Nie twierdzę, że jest to jedyne słuszne podejście. Jeśli Ci nie posłuży – zachęcam Cię do dalszych poszukiwań. Wierzę, że każdy z nas ma w sobie głos intuicji, który pomaga rozpoznać zgodne z nami wybory, decyzje i działania, które mają potencjał nas wspierać. Zaufaj intuicji Będąc na studiach psychologicznych, miałam zupełnie inne wyobrażenie o wychowaniu dzieci i dostępnych modelach działania. Cieszę się, że swoje pierwsze dziecko urodziłam dopiero kilka lat po zakończeniu studiów. Kiedy na świecie pojawiła się moja pierwsza córka i zaczęłam z nią wchodzić w interakcję, czułam, że nie chcę stosować behawioralnego modelu wychowania opartego na systemie nagród i kar. Chociaż badania dotyczące wzmacniania i wygaszania zachowań na studiach wydawały się interesujące, wierzyłam, że musi być bardziej „ludzka” droga do budowania relacji z dzieckiem, nie przypominająca uczenia naszego psa pożądanych zachowań i sztuczek. Wtedy dzięki różnym splotom okoliczności trafiłam na koncepcję Porozumienia bez Przemocy i poczułam, że właśnie o to mi chodzi. Myślę, że to, co tak bardzo do mnie przemówiło w tym podejściu, to traktowanie każdego – niezależnie od wieku, z takim samym szacunkiem dla jego indywidualności, podmiotowości, potrzeb i uczuć. Jeśli słysząc o uśmiechniętych buźkach za „grzeczne” zachowanie albo burzowych chmurkach za „niegrzeczne”, czujesz dyskomfort, to intuicja może w ten sposób podpowiadać Ci, że to nie są metody spójne z Twoim systemem wartości. Jeżeli nie skupiałaś się wcześniej na nazwaniu tego, co dla Ciebie ważne, obserwacja swoich reakcji może pomóc Ci zorientować się w tym, co jest dla Ciebie OK, a co nie. Na czym Ci zależy? Chcąc budować mądrą relację z dzieckiem, warto zadać sobie pytanie, na czym Ci zależy w tej relacji? Co jest dla Ciebie ważne? Czego chcesz dla siebie i swojego dziecka? Możesz to rozpoznać po tym, jak reaguje Twoje ciało i jakie myśli pojawiają się w Twojej głowie w różnych sytuacjach. Możesz również rozpoznać swoje wartości po decyzjach, jakie podejmujesz. Czasem rozpoznanie i nazwanie głównych wartości, którymi chcesz kierować się w życiu okazuje się wyzwaniem, w którym wspierająca może być praca z psychologiem lub coachem. Niezależnie od tego jaką drogę wybierzesz – nazwanie tego, co dla Ciebie ważne, pomoże Ci w ukierunkowaniu swoich działań na budowanie relacji, jakiej pragniesz dla siebie i swojego dziecka. Zakładając, że zależy Ci na tym, aby Twoje dziecko było samodzielne, pewne siebie i uwzględniające innych w swoich działaniach, możesz dojść do wniosku, że łatwiej będzie mu to osiągnąć, jeśli od początku swojego życia będzie miało przestrzeń na robienie rzeczy po swojemu, będzie pytane, czego chce i jego pomysły będą uwzględniane. Zauważ, że w przypadku niemowląt robimy to intuicyjnie – dzieci zdobywają kolejne kroki rozwojowe po swojemu, nie korygujemy ich ruchu za każdym razem, kiedy próbują się przewrócić z pleców na brzuszek, albo podejmują pierwsze i kolejne próby siadania, wstawania czy chodzenia. Kiedy płaczą lub krzyczą sprawdzamy czego potrzebują, oferując im kolejne próby ukojenia – jedzenie, picie, zmianę pieluchy, kołysanie itd. Czasem mówimy do nich ciepło i czule, pytając czego im potrzeba, choć wiemy, że nie mogą nam jeszcze odpowiedzieć słowami. Uważność i komunikacja To, na czym się opieramy od pierwszych dni budowania relacji z dzieckiem, to uważna obecność i empatyczne komunikowanie się – początkowo głównie na niewerbalnym poziomie. Te dwa sposoby budowania bliskiej relacji z dzieckiem nie przestają być aktualne, kiedy idzie ono do przedszkola, szkoły, na studia czy do pracy. By budować relację opartą na zaufaniu, w której dziecko (także dorosłe) będzie mogło i chciało powiedzieć nam o różnych swoich doświadczeniach życiowych, potrzebne jest poczucie, że jesteśmy obecni i potrafimy odłożyć wszystko na bok, kiedy dziecko jest w emocjach, aby je uważnie wysłuchać. Czasem wystarczy zdanie „Jestem tu jakbyś mnie potrzebował” – pod warunkiem, że kiedy dziecko przyjdzie, naprawdę skupimy się tylko na nim i jego opowieści. Dając mu taką uważną obecność – bez oceniania i analizowania, tworzymy bezpieczną przystań, z której można wypływać na nieznane morze ludzkich relacji i wyzwań świata, ale też do której zawsze można wrócić, aby się napełnić – miłością, bliskością, zrozumieniem, kiedy świat to chwilowo za dużo. Dbaj o siebie A co kiedy dla rodzica świat to za dużo? Kiedy wyzwania codzienności, przerastają nas i tworzą poczucie przytłoczenia? Kiedy wcale nie chcemy po raz kolejny słuchać historii swojego dziecka, ocierać jego łez, zabawiać i podążać za jego pomysłami lub wynajdować sposobów na nudę. Trudno jest zawsze być uważnym i wspierającym rodzicem, jeśli nie mamy przestrzeni na zadbanie o siebie i swoje potrzeby. To normalne, że czasem (albo często) mamy dość – dość wszystkiego, co być może jeszcze wczoraj przyjmowaliśmy ze spokojem. Warto to zauważyć, nazwać, podzielić się swoją frustracją i zmęczeniem z zaufaną przyjaciółką, partnerem!lub inną bliską osobą, która po prostu nas wysłucha i powie „To zrozumiałe, że masz dość, że jesteś sfrustrowana i zmęczona!”. Nazwanie tych emocji, podzielenie się nimi z kimś, zostanie wysłuchanym i przyjętym z całym tym emocjonalnym bagażem przynosi ulgę, nawet jeśli nie mamy możliwości od razu odpocząć i zaopiekować się sobą. Podobnie, jak przynosi ulgę naszym dzieciom, nazwanie i przyjęcie ich z różnymi emocjami, bez dawania rad, po prostu zaakceptowanie tego, że bywa różnie. A kiedy już nazwiemy to, co się w nas dzieje i to, na czym nam zależy, otworzy się przed nami przestrzeń nowych możliwości i rozwiązań, także dotyczących tego, jak w tej chwili chcemy zadbać o relację ze sobą i z naszym dzieckiem. Polecana literatura: „Wychowanie w duchu empatii. Rodzicielstwo według Porozumienia bez Przemocy.” Marshall B. Rosenberg „Potęga obecności. Jak obecność rodziców wpływa na to, kim stają się nasze dzieci, i kształtuje rozwój ich mózgów.” Daniel J. Siegel, Tina Payne Bryson „Mów, słuchaj, zrozum. Zadbaj o poczucie własnej wartości swojego dziecka.” Petra Krantz Lindgren
Trzeba pamiętać, że przez pierwsze trzy miesiące życia dzieci śpią w takiej pozycji, w jakiej zostały położone (nie potrafią jeszcze przekręcać się na boki). Nie oznacza to jednak, że aby było wygodniej, należy podłożyć pod główkę poduszkę. Poduszkę można wprowadzić dopiero po kilku miesiącach. Jest to związane z troską o małe plecki, jak również z profilaktyką nieszczęśliwych wypadków – przyciśnięcia noska maleństwa do poduszki czy wsunięcia się pod poduszkę. Spanie na płaskim materacu jest naprawdę wygodne. Jeśli przykrywamy małe dziecko kołderką, powinno być ono ułożone w nogach łóżeczka. Położenie w takim miejscu zapobiega wsunięciu się szkraba pod przykrycie. Starszym maluchom, bez wysiłku obracającym się na wszystkie strony, mamy dość często przywiązują rogi kołderki do szczebelek łóżeczka, uniemożliwiając wykopywanie się spod przykrycia. Dobrym rozwiązaniem jest również umieszczenie w łóżeczku specjalnego ochraniacza (dostępnego z zestawach z kołdrą i poduszką), chroniącego główkę maluszka przed uderzeniem o szczebelki łóżeczka. Co innego, gdy noworodki śpią w rożkach lub śpiworkach. Stanowią one dostateczną ochronę przed podduszeniem, można więc układać pociechę wysoko. Fot. Dosyć stabilną pozycją jest pozycja boczna. Zaleca się ją szczególnie w przypadku, gdy dziecku ulewa się po karmieniu lub po zjedzeniu posiłku czy wypiciu mleka z piersi. Każde maleństwo powinno być po karmieniu noszone w pionie, aby się odbiło. Nie zawsze do tego dochodzi, dla pewności można więc ułożyć maluszka na boku. Dodatkowo warto wsunąć pod materac, od strony głowy dziecka, grubą książkę lub złożony ręcznik. W ten sposób uzyskamy łagodny spadek, przy równocześnie prostym materacu. Pozycja ta jest szczególnie ważna, gdy maluszka męczy katar i utrudnione jest spływanie wydzieliny. Maleństwom, oddychającym jeszcze prze nos, trudno jest wtedy spokojnie noworodka są słabe i trudno jest mu utrzymać się w pozycji na boku. Plecki można wtedy podeprzeć zrolowanym kocykiem lub ręcznikiem. Takie ułożenie wymaga jednak kontroli osoby dorosłej, gdyż malec może przewrócić się na jak Wy układacie/ układałyście swojego Maluszka? Jakie macie opinie w kwestii najlepszej dla dziecka pozycji do snu? Podzielcie się nimi. Anna ChmielewskaAnna Chmielewska – pedagog szkolny, trener szybkiego czytania oraz – przez pewien czas – nauczyciel wspierający w integracyjnym oddziale zerowym. Dodatkowo ukończyła studia z zakresu edukacji elementarnej i terapii pedagogicznej. Współpracowała z jednym z serwisów edukacyjnych, pisząc artykuły dla rodziców oraz tworząc karty pracy dla maluchów i uczniów. Nasz specjalista pisze o sobie: Od zawsze lubiłam pomagać. Czynnie angażowałam się w działania woluntarystyczne, zwłaszcza w pomoc rodzinom z problemem alkoholowym. Po studiach rozpoczęłam pracę w szkole i tak zostało do dziś. Obecnie pracuję w szkole z oddziałami integracyjnymi, co jest dodatkowym wyzwaniem dla pedagoga. Lubię to, co robię, ale jednocześnie szukam nowych wyzwań. Jako trener szybkiego czytania poszerzam możliwości ludzkiego mózgu, a pisząc artykuły w serwisach, dzielę się tym, co wiem. Odskocznią od życia zawodowego są dla mnie książki oraz zacisze domowe, zapach namiętnie pieczonych ciast i aromat świeżo zaparzonej kawy. No i rozmowy przy stole – o marzeniach, pragnieniach i nadziejach. Od kilku miesięcy odnajduję szczęście w macierzyństwie, w odkrywaniu świata przez cudowną małą istotkę. Życie nabiera innej jakości, już nie trzeba tak się śpieszyć... Pisanie jest dla mnie pasją, zamykaniem w słowa własnych doświadczeń, wiedzy i myśli. Jest spotkaniem z czytelnikami, ale też z samą sobą... Zobacz też Może Cię zainteresuje: POPULARNE POSTY
Forum: Noworodek, niemowlę Dziewczyny, moja 6,5 miesięczna córeczka jeszcze nie nauczyła się przewracać z pleców na brzuszek. Z brzuszka na plecy udało jej się zaledwie kilka razy (było to kilka tygodni temu – teraz się już nie obraca). Trochę mnie to niepokoi. Poradzcie co mam robić, jakie ćwiczenia wykonywać aby stymulować obroty? A może powinnam pójść do neurologa? Kiedy wasze maluszki nauczyły się przewracać? Agnieszka i Łucja DZIECINoworodek, niemowlęPrzewracanie się z brzuszka na plecy i odwrotnie Angina u dwulatka Mój Synek ma 2 lata i 2 miesiące. Od miesiąca kaszlał i smarkał a od środy dostał gorączki (w okolicach +/- 39) W tym samym dniu zaczął gorączkować mąż –... Czytaj dalej → Skubanie paznokci – Co robić, gdy dziecko skubie paznokcie? Może wy macie jakieś pomysły, Zuzanka od jakiegoś czasu namiętnie skubie paznokcie, kiedyś walczyłam z brudem za nimi i obcinaniem ich, a teraz boję się że niedługo zaczną jej wrastać,... Czytaj dalej → Mozarella w ciąży Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji. Czytaj dalej → Czy leczyć hemoroidy przed porodem? Po pierwszej ciąży, a bardziej porodzie pojawiły się u mnie hemoroidy, które się po jakimś czasie wchłonęły. Niestety teraz pojawiły się znowu. Jestem w 6 miesiącu ciąży i nie wiem,... Czytaj dalej → Ile kosztuje żłobek? Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko... Czytaj dalej → Pytanie do stosujących zastrzyki CLEXANE w ciąży Dziewczyny mam pytanie wynikające z niepokoju o clexane w ciąży. Biorąc od początku ciąży zastrzyki Clexane w brzuch od razu zapowiedziano mi, że będą oprócz bolesności, wylewy podskórne, sińce, zrosty... Czytaj dalej → Mam synka w wieku 16 m-cy. Budzi się w nocy o stałej porze i nie może zasnąć. Mój syn budzi się zawsze o 2 lub 3 w nocy i mimo podania butelki z piciem i wzięcia do łóżka zasypia dopiero po ok. 2 godzinach. Wcześniej dostawał w... Czytaj dalej → Dziewczyny po cc – dreny Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała... Czytaj dalej → Meskie imie miedzynarodowe. Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to... Czytaj dalej → Czy to możliwe, że w 15 tygodniu ciąży?? Dziewczyny!!! Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Wczoraj wieczór przed kąpielą zauważyłam przezroczystą kropelkę na piersi, ale niezbyt się nią przejełam. Po kapieli lekko ucisnęłam tą pierś i... Czytaj dalej → Jaką maść na suche miejsca od skazy białkowej? Dziewczyny, których dzieci mają skazę białkową, może polecicie jakąś skuteczną maść bez recepty na suche placki, które pojawiają się na skórze dziecka od skazy białkowej? Czym skutecznie to można zlikwidować? Czytaj dalej → Śpi albo płacze – normalne? Juz sama nie wiem co mam myśleć. Mój synek ma dokładnie 5 tygodni. A mój problem jest taki, że jak mały nie śpi, to płacze. Nie mogę nawiązać z nim... Czytaj dalej → Wielotorbielowatość nerek W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać... Czytaj dalej → Ruchome kolano Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche... Czytaj dalej →
Dużo mówi się o ważności leżenia niemowlaka na brzuszku czy pleckach. Mam wrażenie, że stosunkowo niewielu specjalistów wspomina o leżeniu na boczku oraz o tym kiedy niemowlę obraca się na boki. Czy leżenie na boku powinniśmy traktować jako kamień milowy w rozwoju dziecka czy jako zupełnie przejściowy i mało istotny? Kiedy niemowlę obraca się na boki? Leżenie na boku jest dla niemowlęcia pozycją bardzo niestabilną. Maluszek przed ukończeniem 3 miesiąca życia kładziony na boku może od razu przewrócić się na plecy. Płaszczyzna podparcia podczas leżenia na boku jest znacznie mniejsza niż na plecach czy brzuszku. Dziecko, które dobrze nie rozwinęło stabilizacji własnego ciała nie będzie stabilnie leżało w niestabilnej pozycji. 4 miesiąc życia to jest moment, kiedy dziecko może przetoczyć się z leżenia na plecach do leżenia na boku. Dochodzi do tego zwykle w pozycji totalnego zgięcia. Nóżki są zgięte w kolankach i biodrach, a rączki złączone lub leżą na kolankach dziecka. Jak może dojść do obrotu? W dwojaki sposób: W wyniku obrotu głowy, często w stronę zabawki. Ciało jako całość podąża za głową. Asymetryczne ułożenie nóżek, co powoduje przeniesienie ciężaru ciała na jedną ze stron i obrót całego ciała. Pierwszy sposób jest sposobem dominującym u niemowląt 4 miesięcznych, ten drugi zwykle pojawia się po opanowaniu pierwszego sposobu. Przypada to na 5 miesiąc życia dziecka. Początki leżenia na boku nie są szalenie długie. Związane jest to z tym, że pozycja ta jest dla dziecka niestabilna. Także przez to, że dziecko początkowo leży na boku skróconym. Często kończy się to zupełnie nieświadomym powrotem do leżenia na plecach. Dopiero wraz z rosnącą świadomością ciała, rozwijaniem reakcji nastawczych głowy 5 miesięczny maluch uczy się wydłużać stronę, na której leży. W związku z tym może zacząć rozwijać leżenie na boku wydłużonym, który jest obciążony, a drugi bok skrócony i odciążony (ten na górze). Jest to też początkiem do rozwijania ugięcia bocznego niezwykle potrzebnego w dalszym rozwoju. Chociażby do obrotów na brzuszek. O obrotach możesz poczytać TUTAJ Co dziecko musi potrafić, żeby leżeć na boku? Bez wątpienia musi osiągnąć wszystkie umiejętności możliwe do osiągnięcia przez 4 miesiącem życia. Mowa tutaj o: dobrej kontroli głowy i umiejętności trzymania jej w linii środkowej ciała, dobrej kontroli tułowia podczas leżenia na pleckach i na brzuszku, potrafić wyciągnąć rączki i nóżki przed siebie, czyli opanować aktywność rączek i nóżek przeciwko sile grawitacji. O tym kiedy dziecko unosi nóżki przeczytasz TUTAJ, a kiedy rączki TUTAJ Po co właściwie niemowlę leży na boku? No właśnie. W sumie leżenie na boku nie jest funkcjonalne. W zasadzie to na bokach leżymy, gdy odpoczywamy, prawda? To właściwie dlaczego niemowlę do tego dąży? Kształtowanie klatki piersiowej zarówno poprzez doświadczenia utrzymywania własnego ciężaru ciała jak i oddziaływanie siły grawitacji. Dostarcza innej stymulacji zmysłowej. To zupełnie nowa orientacja wzrokowa, przedsionkowa, dotykowa i proprioceptywna. Rozwijanie badania własnego ciała – maluch może połączyć swoje ręce, ale też kierować je do kolan i stóp. Zwiększona zdolność sięgania i wchodzenia w interakcje z zabawkami. Rozwijanie równowagi i wzajemnego oddziaływania między zginaczami i prostownikami głowy i tułowia. Czy coś może albo powinno niepokoić kiedy niemowlę obraca się na boki? Niepokojące na pewno jest stałe (słowo klucz!) obracanie się na bok poprzez odgięcie głowy. Pisałam o tym również w TYM artykule. Dlaczego jest to niepokojące? Sposób obracania się z wykorzystaniem prostowników czyli odginanie się do tyłu jest najczęściej prezentowane przez maluchy, które nie odczuwają potrzeby ugięcia antygrawitacyjnego. Wykorzystują one prymitywny wzorzec ruchu – wyprost. Wzorzec ten pozwala im osiągnąć cel, jest łatwiejszy w wykonaniu niż wzorzec zgięciowy dlatego powtarzają go wielokrotnie i staje się dla nich wzorcem dominującym. Maluszek taki stale będzie wykorzystywał wzorzec odgięciowy w kolejnych aktywnościach ruchowych. Dziecko może przez to nie rozwijać normalnych i równoważących komponentów ruchowych potrzebnych do płynnego i harmonijnej zmiany pozycji i ruchu. Drugim niepokojącym aspektem na pewno powinno być stałe (słowo klucz!) obracanie się tylko na ten sam bok i aktywność jednostronna. Pamiętajmy, że początkowo każdy maluch prezentuje aktywności jednostronnie, by z czasem rozwinąć je na obie strony. Nie chcesz przegapić nowych artykułów na blogu? Kliknij TUTAJ i sprawdź szczegóły. Dzięki temu będziesz na bieżąco z każdą nową treścią na blogu. ___ – M. Matyja, Edukacja sensomotoryczna niemowląt. AWF. Katowice 2009. – Lois Bly, Motor Skills Acquisition in the First Year. Academic Press. United States 2003 – Barbara Zukunft – Huber – Gimnastyka dla niemowląt. Fundacja Promyk Słońca. Wrocław, 2018.
W rozwoju psychomotorycznym dziecka umiejętność obrotów jest jedną z ważniejszych umiejętności, które maluszek musi opanować, aby jego dalszy rozwój mógł przebiegać w sposób prawidłowy. Obroty to podstawa do wszelakich zmian pozycji i późniejszej lokomocji. Jednak nie wszystkim dzieciom obracanie się przychodzi z łatwością. Nie oznacza to od razu, że dziecko jest chore, ale na pewno jest to sygnał do tego, że trzeba zastanowić się nad przyczyną takiego stanu rzeczy- tym bardziej, że przyczyna może być z pozoru błaha- np. nieprawidłowe sposoby pielęgnacji, noszenia, podnoszenia maluszka, zbyt wczesne sadzanie, dawanie dziecku zbyt mało możliwości trenowania na macie czy nawet częste korzystanie z niektórych akcesoriów, które rozleniwiają tułów dziecka- tułów po prostu MUSI być stabilny po to, by umożliwić małemu człowiekowi pełną kontrolę nad swoim ciałem. KIEDY DZIECKO POWINNO SIĘ OBRACAĆ? Umiejętność obrotów z plecków na brzuszek pojawia się u dziecka najczęściej w okolicach 5 miesiąca życia (wg Skali Denver to przedział czasowy pomiędzy 2. a 5. miesiącem życia, a okno rozwojowe dla tej umiejętności opublikowane w poradniku „Pierwsze 2 lata życia Dziecka” Medycyna Praktyczna 2012 to przedział czasowy pomiędzy 4. a 7. miesiącem. W pełni kontrolowany, świadomy obrót z brzuszka na plecki pojawia się zazwyczaj ciut później. Tylko taka kolejność jest prawidłowa. Jeśli np. 2- 3 miesięczne dziecko bardzo często obraca się z brzuszka na plecki, w dodatku tylko na jedną, ciągle tą samą stronę, warto zasięgnąć porady specjalisty, bo prawdopodobnie nie potrafi jeszcze wystarczająco „zapanować” nad swoim ciałem. OD KIEDY DZIECKO TRENUJE OBROTY? Maluszek przygotowuje się do obrotów od pierwszych dni życia. Początkowo pracuje nad symetrią i stabilnością tułowia oraz umiejętnością utrzymania głowy prosto, w jego przedłużeniu. Osiąga ją po ukończeniu trzeciego miesiąca życia. Łączy wtedy rączki w linii środkowej ciała, bawi się nimi i wkłada do buzi, a jego tułów jest prosty. Równocześnie z łączeniem rączek, zgięte w biodrach i kolankach nóżki unoszą się nad podłoże. W okolicach 4. miesiąca życia dziecko zaczyna rolować się na boki, ale jeszcze nie czuje się w tej pozycji stabilnie, więc wraca z powrotem. Podczas rolowania miednica i obręcz barkowa znajdują się równolegle względem siebie. Dopiero później – około 5. miesiąca życia pojawia się skośne ustawienie miednicy, dzięki czemu możliwy będzie prawidłowy obrót. W tym samym czasie rączki maluszka mogą już swobodnie przekraczać linię środkową ciała. Wszystkie warunki do tego, by się obrócić, są spełnione. 🙂 Pozostaje tylko działać. 😉 Rozkładając obrót na czynniki pierwsze, wygląda to w ten sposób: Dziecko odwraca główkę w stronę, w którą będzie chciało się obrócić. Rączka dziecka (po stronie, w którą patrzy) wysuwa się w tym samym kierunku, dłoń zwrócona w stronę sufitu. Maluszek unosi zgięte nóżki nad podłoże. Pojawia się skośnie ustawienie miednicy – nóżka, która podczas obrotu będzie na dole prostuje się, druga zgina. Rączka po stronie, która będzie na górze przekracza linię środkową ciała i maluszek płynnie obraca się na brzuszek. JAK POMÓC DZIECKU W OBROTACH Jako rodzice, możemy od samego początku wspierać dziecko w nauce obrotów. Podczas ubierania, rozbierania, zmian pieluszki, podnoszenia czy noszenia, możemy pokazywać, że obroty, to naprawdę fajna sprawa. 😉 Nie chodzi o to, że musimy je tego uczyć, bo jeśli rozwój dziecka nie będzie niczym zaburzony (pomijając różnego rodzaju deficyty, może być zaburzony przez niewłaściwą pielęgnację czy niektóre akcesoria!), to maluszek samodzielnie i bez większego wysiłku po prostu zacznie to robić. Świetnie sprawdzają się zabawy w „rolowanie” czy przebieranie maluszka w taki sposób, aby zamiast podnoszenia dziecka przy zakładaniu ubranka- wykorzystać obroty. Dla zobrazowania tematu zachęcam do obejrzenia filmiku. To jeden z pierwszych, które nagrałam, więc proszę o wyrozumiałość. 😉 Dajcie znać czy film był pomocny i czy wystarczająco zobrazował temat. 😉 *Wpisy mają charakter wyłącznie informacyjny i nie zastąpią wizyty u fizjoterapeuty ani innego specjalisty, dlatego wszelkie wątpliwości koniecznie skonsultuj z osobą, która ma okazję zbadać Twoje dziecko. Dla dobra Twojego Maluszka nie udzielam porad on-line. A… jak u Was z zabawami? Jeśli czasem brak Ci pomysłu, zerknij tutaj! GOTOWE POMYSŁY NA ZABAWY w pierwszych 2. latach życia dostępne od teraz w PAKIECIE! Twoje udostępnienie wiele dla mnie znaczy, dziękuję! ❤️
jak przewrócić noworodka na brzuszek