jestem w 6 miesiacu ciazy, wczesniej tez mialam ciagle placze, zly humor, snulam sie jak cien, nawet dobre usg mnie nie cieszylo. teraz juz mnie wszystko przerasta- sytuacja w domu, brak
,,Rozszarpuje mnie od środka, już nie daje rady kurwa tak udawać, że sie nic nie stało, bo za często cierpie przez to, że
Tłumaczenia w kontekście hasła "nie daje rady" z polskiego na angielski od Reverso Context: nie daję rady, nie daje sobie rady
majaca problem z alkoholem i narkotykami. Kocham go, ale dłużej nie dam rady tego znieść. próbowałam z nim rozmawiac i ciagle mi obiecuje. Ale pozniej jak znajduje kolejna torebke po lub z białym proszkiem załamuje się. On jest w to wciagnięty bardziej niz myślałam. Pracuje bardzo długo- powinnam sie domyślec co mu w tym pomaga.
Niestety do wczoraj znowu dowiedzialam sie ze elektryki sa tylko przykrywka - pali papierosy (do tego robione) i znowu mnie oklamuje tiwerdzac ze to nie jego , a jego kolegi. Cierpi na tym nasze zycie malzenskie. Ale maz chyba swiadomie wybiera nalog - bo ja nie jestem w stanie zmienic do tego stosunku. Prosze o pomoc bo nie juz nie daje rady.
Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi. długi- nie daje juz rady psychicznie Przez Gość Miś Koala 12.12.12, Luty 6, 2013 w Dyskusja ogólna
. Temat: już nie daję rady Malina Wąsowska: Agnieszka Wiącek: Malina Wąsowska: a może ja coś robię źle? może mam się postarać bardziej? może mam się postarać mniej?przyjdz na spotkanie goldenowe w Kato, ja na nim spotkałam swojego ukochanego :) byłam raz sami mlm-owcykuszące :/ konto usunięte Temat: już nie daję rady (odkurzę temat) Malina, fajnie, że znalazłam Twój post, może nie jest fajnie łączyć się w bólu i strachu, ale jakoś tak lepiej, raźniej mi...moje dziecko ma ponad 3 m-ce, też synek, kocham go najmocniej na świecie, ale od kiedy się pojawił, a nawet gdy był w drodze, mój związek z ojcem dziecka zaczął się rozsypywać, dziś rozsypał się całkiem, mimo, że mieszkamy razem, nic Nas nie łączy, to taka toksyczna sytuacja, ale tak jest i wiem, co to strach przed samotnością, doskonale Cię rozumiem, wiem jak ciężko samemu z dzieckiem układać sobie życie na nowo, "panna z dzieckiem?-to już dziękujemy"... temat stary, więc mam nadzieję, że Twoja sytuacja już uległa poprawie ;) pozdrawiam :) Anna Tomczak Student, Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikars... Temat: już nie daję rady Panna z dzieckiem...boshe jak ja Wam zazdroszcze!!!! macie istotke najdrozsza na swiecie, ktora darzy Was miloscia bezwarunkowa, tutaj nie musicie zabiegac o milosc, ona jest!!! to jest cos, dla czego warto zyc...znam 3 "przypadki" podobne i kazda z kolezanek znalazla sobie partnera. ja jakos nie umie sobie wyobrazicm ze jestescie na pozycji straconej...bo nie jestescie!!! konto usunięte Temat: już nie daję rady to nie takie proste, musisz wziąć pod uwagę, że tą istotkę masz zawsze, wszędzie, o każdej porze, czy chcesz czy nie, czy masz gorszy dzień, czy lepszy, czy dobry humor czy nie, owszem kocha bezwarunkowo i ja go też kocham bezwarunkowo, ale czasem można oszaleć, bo się zaczynasz dusić, macierzyństwo to bardzo trudna sztuka, teraz to wiem. Nie mówię, że jesteśmy na straconej, ale z pewnością na dużo gorszej, niestety wciąż panuje ten stereotyp, że panna z dzieckiem to coś złego, poza tym ma mniej czasu, nie jest tak dyspozycyjna, nie jest tak rozrywkowa, ma zobowiązania, to istny kłopot, bo dlaczego meżczyźni, gdy dowiadują się o dziecku to spieprzają gdzie pieprz rośnie? Twoim znajomym się poszczęściło, gratuluje, ale ciężko się cieszyć w sytuacji jaką mamy, nic nie wróży tu dobrze. A miłość dziecka to nie wszystko, nią samą nie wyżyjesz, trzeba też żeby i Ciebie ktoś kochał, wspierał itd, łatwo się załamać, gdy się zostaje z tym wszystkim samemu, a przyszłość nie układa się ciekawie... konto usunięte Temat: już nie daję rady Malina Wąsowska: dobry wieczór jestem tu nowa nie wiem czy mój temat nadaje się na tą grupę ale nie znalazłam lepszej, bardziej nadającej się na taki temat nie korzystam poza goldenem z żadnych forów, a muszę się komuś wyżalić nie daję już rady zazwyczaj jestem silna jak skała, ale czasem to wszystko tak kurewsko boli, że już nawet nie mam siły płakać jestem sama od trzech lat dwa lata temu urodził się Miłoszek jestem sama od kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży w dziewiątym miesiącu ciąży kupiłam mieszkanie mieszkam sama z synkiem nie mam jak poznawać ludzi wcześniej czasem zawoziłam Miłoszka do mojej mamy, ale moja mama ma 60 lat i jest coraz bardziej chora i już nie moge jej dawać takiego ciężaru na głowę boję się kurewsko się boję że już zawsze będziemy sami ten strach to jest jedna z najstraszniejszych rzeczy, jakiej w życiu doświadczyłam kocham mojego synka nad życie zawsze mi lekarze mówili, że nie mogę mieć dzieci a jednak udało się codziennie płaczę ze szczęścia, że mam tego mojego skarbeczka Miłosz jest zajebisty ja kiedyś była strasznie beznadziejna egoistka i w ogóle do dupy ale od kiedy jest Miłosz - zmieniam się tak mi się przynajmniej wydaje i wydaje mi się, że dorosłam, dojrzałam i naprawdę nadaję się do tego, żeby stworzyć jakiś fantastyczny, prawdziwy, cudowny związek zdycham. zdycham z samotności zazwyczaj jestem zajęta dzieckiem i zarabianiem kasy, ale czasem przychodzi taka noc, jak dziś, że zdycham ze strachu ale nic to... jutro wstanę i znowu z wielkim uśmiechem powitam mojego synka i nowy dzień strach włożę do kieszeni, ubiorę Miłoszkowi ciapki i ugotuję mleko tak, użalam się nad sobą SOS!!!!! pomocy!!!!!! Kobieto, wyluzuj! Jak możesz mówić, że jesteś sama skoro masz syna? Pomyśl o innych, które nie mają a chcą. Temat: już nie daję rady baw się dobrze, podrywaj i wyjezdzaj, wino pij, jak się ktoś fajny trafi, to pomyslisz, a jak nie to przynajmniej bedziesz miec dobre wspomnienia. Temat: już nie daję rady Alicja Łukaszewicz: to nie takie proste, musisz wziąć pod uwagę, że tą istotkę masz zawsze, wszędzie, o każdej porze, czy chcesz czy nie, czy masz gorszy dzień, czy lepszy, czy dobry humor czy nie, owszem kocha bezwarunkowo i ja go też kocham bezwarunkowo, ale czasem można oszaleć, bo się zaczynasz dusić, macierzyństwo to bardzo trudna sztuka, teraz to wiem. Nie mówię, że jesteśmy na straconej, ale z pewnością na dużo gorszej, niestety wciąż panuje ten stereotyp, że panna z dzieckiem to coś złego, poza tym ma mniej czasu, nie jest tak dyspozycyjna, nie jest tak rozrywkowa, ma zobowiązania, to istny kłopot, bo dlaczego meżczyźni, gdy dowiadują się o dziecku to spieprzają gdzie pieprz rośnie? Twoim znajomym się poszczęściło, gratuluje, ale ciężko się cieszyć w sytuacji jaką mamy, nic nie wróży tu dobrze. A miłość dziecka to nie wszystko, nią samą nie wyżyjesz, trzeba też żeby i Ciebie ktoś kochał, wspierał itd, łatwo się załamać, gdy się zostaje z tym wszystkim samemu, a przyszłość nie układa się ciekawie... Witajcie Kobiety, Doskonale Was rozumiem ( Alicjo, Malino. sama jestem w podobnej sytuacji. Najgorsza jest ta pustka i samotność. Tak bardzo chciałoby się kochac i byc kochanym. Ja od kilku lat wychowuję samotnie nastoletnią dzisiaj córkę, i obydwie dotkliwie odczuwamy brak mężczyzny w naszej rodzinie., Brakuje mi też takich babek jak Wy z którymi można byłoby gdzieś wyjść pogadać...No cóż pozostaje mi tylko czekać i nie tracić nadziei... konto usunięte Temat: już nie daję rady Aneta Kołecka: Witajcie Kobiety, Doskonale Was rozumiem ( Alicjo, Malino. sama jestem w podobnej sytuacji. Najgorsza jest ta pustka i samotność. Tak bardzo chciałoby się kochac i byc kochanym. Ja od kilku lat wychowuję samotnie nastoletnią dzisiaj córkę, i obydwie dotkliwie odczuwamy brak mężczyzny w naszej rodzinie., Brakuje mi też takich babek jak Wy z którymi można byłoby gdzieś wyjść pogadać...No cóż pozostaje mi tylko czekać i nie tracić nadziei... To w czym problem aby poznać mężczyznę ? Temat: już nie daję rady Mariusz S.: Aneta Kołecka: Witajcie Kobiety, Doskonale Was rozumiem ( Alicjo, Malino. sama jestem w podobnej sytuacji. Najgorsza jest ta pustka i samotność. Tak bardzo chciałoby się kochac i byc kochanym. Ja od kilku lat wychowuję samotnie nastoletnią dzisiaj córkę, i obydwie dotkliwie odczuwamy brak mężczyzny w naszej rodzinie., Brakuje mi też takich babek jak Wy z którymi można byłoby gdzieś wyjść pogadać...No cóż pozostaje mi tylko czekać i nie tracić nadziei... To w czym problem aby poznać mężczyznę ? Mariuszu, nie sztuka jest zapoznać, sztuką jest poznać tego właściwego. Nie oszukujmy się, z wolnymi normalnymi facetami jest coraz gorzej...Nie jestem typem przebojowej lanserki. Stawiam na intelekt i wrażliwośc. Dzisiaj fajni faceci są pozajmowani a wolni pewnie pochłonięci pracą. konto usunięte Temat: już nie daję rady Aneta Kołecka:To w czym problem aby poznać mężczyznę ? Mariuszu, nie sztuka jest zapoznać, sztuką jest poznać tego właściwego. Nie oszukujmy się, z wolnymi normalnymi facetami jest coraz gorzej...Nie jestem typem przebojowej lanserki. Stawiam na intelekt i wrażliwośc. Dzisiaj fajni faceci są pozajmowani a wolni pewnie pochłonięci pracą. A ja ? :P A tak poważnie, nie stety taka jest ta nasz szara rzeczywistość. Ale ja ... ja chyba zacznę więcej pracować, bo coś w czasem wolny trzeba zrobić skoro nie ma się 2 połówki.... i w ciąż się łudzę ze kiedyś ja spotkam Temat: już nie daję rady Mariusz S.: Aneta Kołecka:To w czym problem aby poznać mężczyznę ? Mariuszu, nie sztuka jest zapoznać, sztuką jest poznać tego właściwego. Nie oszukujmy się, z wolnymi normalnymi facetami jest coraz gorzej...Nie jestem typem przebojowej lanserki. Stawiam na intelekt i wrażliwośc. Dzisiaj fajni faceci są pozajmowani a wolni pewnie pochłonięci pracą. A ja ? :P A tak poważnie, nie stety taka jest ta nasz szara rzeczywistość. Ale ja ... ja chyba zacznę więcej pracować, bo coś w czasem wolny trzeba zrobić skoro nie ma się 2 połówki.... i w ciąż się łudzę ze kiedyś ja spotkam Mariuszu, jesteś fenomenem;) w dzisiejszych czasach mało kto ma zadużo wolnego czasu... Ja mimo że nie jestem w związku wypełniam czas zainteresowaniami;) konto usunięte Temat: już nie daję rady Aneta Kołecka: Mariuszu, jesteś fenomenem;) w dzisiejszych czasach mało kto ma zadużo wolnego czasu... Ja mimo że nie jestem w związku wypełniam czas zainteresowaniami;) Oj tam przestań z fenomenem bo się jeszcze zawstydzę :P Temat: już nie daję rady jak mija tak pięknie słoneczny weekend, i czy to już jesień ,lubię jesień...aneta konto usunięte Temat: już nie daję rady W łózko z komputerem :) Temat: już nie daję rady zwariowałeś o 20 w łóżku, nie koniecznie trzeba zmienić tryb spędzania Twoich niedziel, dobrego popołudnia, chociaż dzisiaj przy takiej pogodzie łózko i ... ( no dobra i komputer) nawet wskazane... konto usunięte Temat: już nie daję rady Malina Wąsowska: Jacek A.: To co tak marudzisz? Użyj jej do tego aby zdobyć to czego umiem poza tym, tego się nie zdobywa jak firmy, domu czy pozycji Witaj ja jestem sama od 4 lat nie mam jeszcze potrzeby bycia z kimś. Natomiast czuje podświadomie że sam się znajdzie. Tobie radzę odpuścić. Pamiętaj że jak czegoś pragniemy to automatycznie odpychamy to od siebie. Spróbuj dać sobie na luz. Odpowiedz też sobie na pytanie po co ci ten facet. Czasem nasze pobudki są dosyć kciuki za powodzenie. Nabież dystansu do sprawy a sama się rozwiąże. konto usunięte Temat: już nie daję rady Anna L Pedowicz: Malina Wąsowska: Jacek A.: To co tak marudzisz? Użyj jej do tego aby zdobyć to czego umiem poza tym, tego się nie zdobywa jak firmy, domu czy pozycji Witaj ja jestem sama od 4 lat nie mam jeszcze potrzeby bycia z kimś. Natomiast czuje podświadomie że sam się znajdzie. Tobie radzę odpuścić. Pamiętaj że jak czegoś pragniemy to automatycznie odpychamy to od siebie. Spróbuj dać sobie na luz. Odpowiedz też sobie na pytanie po co ci ten facet. Czasem nasze pobudki są dosyć kciuki za powodzenie. Nabież dystansu do sprawy a sama się rozwiąże. samo to się nic nie zrobi! szczęściu trzeba pomagać jedyna recepta ;) Anna B. otwarta na nowe propozycje pracy Temat: już nie daję rady Aniu, Własnie sie zastanawiam nad tym co napisalas...ze nie czujesz potrzeby bycia z kims?? To co robisz na singlach?? I jeszcze jedno tak jak mowisz...jak sie szuka to sie odpycha od siebie ewentualne znajomosci.. Zawsze mnie to zastanawiało... Witaj ja jestem sama od 4 lat nie mam jeszcze potrzeby bycia z kimś. Natomiast czuje podświadomie że sam się znajdzie. Tobie radzę odpuścić. Pamiętaj że jak czegoś pragniemy to automatycznie odpychamy to od siebie. Spróbuj dać sobie na luz. Odpowiedz też sobie na pytanie po co ci ten facet. Czasem nasze pobudki są dosyć kciuki za powodzenie. Nabież dystansu do sprawy a sama się rozwiąże. konto usunięte Temat: już nie daję rady Anna B.: Aniu, Własnie sie zastanawiam nad tym co napisalas...ze nie czujesz potrzeby bycia z kims?? To co robisz na singlach?? a gdzie tu widzisz sprzeczność??I jeszcze jedno tak jak mowisz...jak sie szuka to sie odpycha od siebie ewentualne znajomosci.. Zawsze mnie to zastanawiało...Witaj ja jestem sama od 4 lat nie mam jeszcze potrzeby bycia z kimś. Natomiast czuje podświadomie że sam się znajdzie. Tobie radzę odpuścić. Pamiętaj że jak czegoś pragniemy to automatycznie odpychamy to od siebie. Spróbuj dać sobie na luz. Odpowiedz też sobie na pytanie po co ci ten facet. Czasem nasze pobudki są dosyć kciuki za powodzenie. Nabież dystansu do sprawy a sama się rozwiąże. Anna B. otwarta na nowe propozycje pracy Temat: już nie daję rady Zawsze mi sie wydawało, ze jak ktos jest zadowolony z wlasnego zycia...to nie rejestruje sie na grupach single...chyba ze kogos mu brakuje...Magdalena Mróz: Anna B.: Aniu, Własnie sie zastanawiam nad tym co napisalas...ze nie czujesz potrzeby bycia z kims?? To co robisz na singlach?? a gdzie tu widzisz sprzeczność??I jeszcze jedno tak jak mowisz...jak sie szuka to sie odpycha od siebie ewentualne znajomosci.. Zawsze mnie to zastanawiało...Witaj ja jestem sama od 4 lat nie mam jeszcze potrzeby bycia z kimś. Natomiast czuje podświadomie że sam się znajdzie. Tobie radzę odpuścić. Pamiętaj że jak czegoś pragniemy to automatycznie odpychamy to od siebie. Spróbuj dać sobie na luz. Odpowiedz też sobie na pytanie po co ci ten facet. Czasem nasze pobudki są dosyć kciuki za powodzenie. Nabież dystansu do sprawy a sama się rozwiąże.
Nie daje juz rady - do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 4 ] 1 2018-02-18 00:33:30 Anika1995 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-02-18 Posty: 1 Temat: Nie daje juz radyPisze do was, bo nie mam sie komu wyzalic. Jestem na skraju zalamania nerwowego, placze i wkurzam sie jednoczesnie.. Od pol roku spotykam sie z chlopakiem. Spotykam sie, bo ciezko to nazwac zwiazkiem. Facet ma wlasna firme przez co musi pracować ponad norme. Dla mnie jest to normalne, ze nie mamy zbytnio czasu na spotkania. Nie robie mu z tego powodu wyrzutow, jednakze boli mnie fakt ze potrafi sie nie odzywac nawet tydzień dopoki ja nie zrobie tego pierwsza. Wiem, ze to smieszne i dziecinne, ale chyba każda kobieta lubi dostac choc raz dziennie wiadomosc o tym ze druga osoba o niej myśli ? Tym bardziej, ze sie nie widzimy..mowilam mu o tym nie raz. Jednak za kazdym razem slysze ze jestem egoistka, ze nie moze tego wszystkiego zostawic. Mam taka paranoje, ze potrafie sie wkurzyc nawet o to ze polajkuje czyjes zdjecie a w tym czasie nie ma ochoty zapytac sie co u mnie. Doradzcie mi co mam robic, olac, zerwać ? Rozmowa nie wchodzi w gre, bo za kazdym razem gdy podejmuje ten temat ostro sie wkurza 2 Odpowiedź przez evalougo 2018-02-18 09:00:36 Ostatnio edytowany przez evalougo (2018-02-18 09:01:42) evalougo Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-12-03 Posty: 1,106 Wiek: Jeszcze nie trzydziestka ;) Odp: Nie daje juz rady To dopiero pół roku, a Ty prawie się załamujesz? Dobrze to nie wróży. Rozumiem nie wiszenie na telefonie z drugą połówka, ale tydzień nie odzywania się, nie wysyłania głupiego smsa z ,,co tam, jak tam" to już normalne- moim zdaniem- nie masz rację, trochę trudno nazwać to związkiem, kiedy nie możecie nawet normalnie pogadać, bo on się wkurza. Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.,,Na końcu tęczy'' 3 Odpowiedź przez balin 2018-02-18 12:26:01 balin Ban na dubel konta Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-05-11 Posty: 4,041 Odp: Nie daje juz radySyzyfowa praca. 4 Odpowiedź przez josz 2018-02-18 19:59:49 josz Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-12-14 Posty: 4,533 Odp: Nie daje juz rady Anika1995 napisał/a: Wiem, ze to smieszne i dziecinne, ale chyba każda kobieta lubi dostac choc raz dziennie wiadomosc o tym ze druga osoba o niej myśli ?Mam taka paranoje, ze potrafie sie wkurzyc nawet o to ze polajkuje czyjes zdjecie a w tym czasie nie ma ochoty zapytac sie co u sobie odpowiedziałaś; nie odzywa się do Ciebie, bo nie ma na to ochoty, ponieważ prawdopodobnie nie tęskni i raczej o Tobie nie myśli. Może i jest zapracowany, ale w końcu przychodzi do domu i jeżeli znaduje czas na jakąś aktywność w necie, to brak kontaktu z Tobą jest jego świadomym płakać, rozpaczać i robić mu wyrzuty, po prostu przyjmij to do widomości. Pozostaw inicjatywę po jego stronie i zastanów się, czy odpowiada Ci taka znajomość i sporadyczne spotkania (czy on je także inicjuje, czy tylko Ty?). Jeżeli taka sytuacja trwa już rok i nie widać postępu, to chyba oczywiste, że jemu odpowiada taka forma znajomości, "z doskoku", więc choćbyś rwała włosy z głowy, siłą, ani perswazją nie zmusisz go do większej aktywności, jesli jemu na tym nie zależy. Posty [ 4 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021
Odpowiedzi Nic dziwnego, że nie dajesz już rady, ale niepoddawaj się, z tej sytuacji jest wyjście. Myślę, że powinnaś szczerze porozmawiać z tatą, on zapewne myśli, że wszystko jest okej i nie zdaje sobie sprawy z problemu. Porozmawiaj z nim szczerze, powiedz mu o wszystkim, o prawdopodobnej depresji, o tęsknocie, o zdradach twojej matki, powiedz mu to wszystko co tu napisałaś. Spróbujcie poszukać razem jakiegoś rozwiązania. Jeśli nic cię w Polsce nie trzyma, to może byś zamieszkała razem z nim, akurat się zaczynają wakacje, to mogłabyś je poświęcić na naukę niemieckiego. Nie poddawaj się, myślę, że twój ojciec cię wesprze i znajdziecie razem jakieś rozwiązanie. zuza_07 odpowiedział(a) o 16:03 Myślę, że powinnaś poważnie porozmawiać ze swoim tatą o całej sytuacji o zdradach twojej mamy, jej braku zainteresowania twoją osobą, o myślach samobójczych może nawet o depresji i to że za nim tęsknisz i go potrzebujesz. Na pewno twój ojciec coś wymyśli. Reddock odpowiedział(a) o 16:06 Skup się na sobie i nie pozwól by toksyczna atmosfera w ciebie przenikała. Ty wiesz najlepiej jakie może być wyjście z sytuacji. Jednak samobójstwo to raczej ucieczka od niej, a nie rozwiązanie. Zmierz się z tym. Opracuj plan działania i z każdym dniem staraj się go realizować. Nie wiem czy będzie to przeprowadzka do niemiec, czy sprowadzenie taty tutaj, czy pójście na swoje, czy może po prostu odcięcie się od tego lub inne rozwiązanie. Nie musisz od razu osiągnąć celu, ale ważne żebyś dążył do niego Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Gagent Zarejestrowany Użytkownik Posty: 12 Rejestracja: 19 września 2019, o 10:34 EwaCh pisze: ↑12 lutego 2021, o 01:20Gagent pisze: ↑11 lutego 2021, o 20:48 Doskonale rozumiem co pani czuje i przez co musiała przejść. Sam walczę z lękami bardzo długi czas i zdaje sobie sprawę jak poważny jest to problem. Ma pani bardzo dużo obowiązków i kumulacja ich (co jest rzeczą oczywistą) wpłynęła na powyższy stan. Dodam tylko, że z mojego doświadczenia wiem, iż same leki nie wystarczą. Przyjmowałem wiele petard przeciwlękowych i to pomagało tylko okresowo. Przełomem dla mnie była zindywidualizowana pychoterapia nastawiona na leczenie złożonego zespołu stresu pourazowego w nurcie behawioralno-poznawczym. Napisała pani bardzo ważną rzecz: "Na moja mame za bardzi nie moge liczyc. Jak przyjdzie pomoc przy dziecku to zostawia mnie w gorszej psychicznej rozsypce. Wg mnie tam jest poczatek mojej nerwicy bo mama jest wyjatkowo toksyczna, bila mnie bardzo, obarczaka wszystkimi niepowodzeniami, ale nie chce wracac do tego co bylo w dziecinstwie." U mnie na przykład problemy z cPTSD zaczęły się w dzieciństwie i nasilały się z każdym rokiem. Moim zdaniem jest pani osobą z predyspozycjami żeby skutecznie sobie pomóc z tym zaburzeniem, ponieważ jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało posiada pani doświadczenie w obcowaniu z lękiem. Przez długi czas radziła sobie pani z firmą, opieką nad synem, poukładała życie małżeńskie itp. po mimo dużego natężenia lęku. To świadczy o wytrwałości i sile. Te cechy są kluczowe w terapii. Wnioski są proste TERAPIA. PS. Nie przejmuj się trawą ona nie wprowadziła w STAŁE poczucie lęku. Jest to raczej problem zastępczy. Czy miał Pan terapie w Warszawie? Szukam dobrego miejsca. Sprawdzonego. Jestem z Poznania. Leczę się na miejscu. W Warszawie jest więcej specjalistów więc zadanie będzie ułatwione. Teraz kwestia wyboru specjalisty. Z własnego doświadczenia wiem, że zdecydowanie polecam specjalistów którzy mają doświadczenie w leczeniu stresu pourazowego. Są to ludzie od trudnej roboty. Co najważniejsze leczą skutecznie. Osobiście polecam osoby starsze od nas w prowadzeniu terapi. W moim przypadku sprawdza się i działa mechanizm autorytetu do osoby starszej i bardziej doświadczonej. Zdaje sobie sprawę z faktu, że płeć nie ma znaczenia chociaż ja wolę być prowadzony przez kobiety. EwaCh Zarejestrowany Użytkownik Posty: 16 Rejestracja: 12 sierpnia 2018, o 22:23 EwaCh Zarejestrowany Użytkownik Posty: 16 Rejestracja: 12 sierpnia 2018, o 22:23 15 marca 2021, o 18:27 Update: mialam 2 ataki serotoninowe po zmianach lekow ( sertonil i elicea). Finalnie wrocilam do Efectinu od minimalnej dawki. Tylko to na mnie niestety dziala. Zaczelam tez terapie. Mysle,ze czasu az nie skonczy sie pandemia bede miala ciezko bo bardzo boje sie covid.
Tylko jakiej pomocy oczekujesz, bo forum nie jest w stanie nic Ci doradzić, bo matki nikt Ci nie zmieni. Jeśli Tobie i rodzeństwu dzieje się krzywda, możesz zgłosić do centrum pomocy rodzinie/pomocy społecznej. Sama nie jesteś w stanie nic zmienić. Ojciec mieszka z wami, matka i jej kochanek, czyli ojciec Twojego chłopaka? Ile masz lat? Możesz się wyprowadzić? Rodzeństwo w jakim jest wieku?
nie daje juz rady